Franczyza jest często zachwalana jako świetny sposób na biznes, zwłaszcza dla osób, które same nie mają pomysłu, a chciałyby zyskać na współpracy ze znaną marką. Tymczasem "DGP" podaje że w 2011 roku 7 procent franczyzobiorców rozwiązało umowy. Wielu z nich popadło w tarapaty finansowe i szuka zadośćuczynienia w sądzie.

Biorąc pod uwagę, że średni koszt inwestycji w punkt franczyzowy w 2011 roku wahał się w granicach 280-300 tysięcy złotych, ich desperacja staje się bardziej zrozumiała.

Jak dowiedział się "DGP", grupa franczyzobiorców Meritum Banku szykuje się pozwem zbiorowym przeciw bankowi, który ich zdaniem nie wywiązuje się z umowy.

Bank co miesiąc żąda opłaty licencyjnej w wysokości 1230 złotych, mimo, że wbrew zapewnieniom placówki franczyzowe wcale nie stały się rentowne po 6-12 miesiącach. Przedsiębiorcy skarżą się na słabą reklamę banku i gorsze warunki kredytów, które oferują w placówkach.

Branża finansowa nie jest jedyną, która nie przyniosła spodziewanych korzyści franczyzobiorcom. Mówi się też o sektorze spożywczym (sieci Żabka i Lewiatan).