"Financial Times" spekuluje, że Google może otworzyć swój pierwszy naziemny sklep w swojej siedzibie w Dublinie.

Spółka remontuje lokal przy Barrow Street i z planów przedstawionych w dublińskim magistracie wynika, że ma się tam znaleźć placówka handlowa. Czyżby miał to być poligon doświadczalny dla fizycznych produktów lidera wyszukiwarek?

Już jesienią ubiegłego roku Google uruchomiło tak zwane pop-up shopy (tymczasowe mini-sklepy) w sieciach Curry's i PC World. Demonstruje się w nich możliwości systemu operacyjnego Chrome i cieszą się one wielkim zainteresowaniem klientów.

Być może w Dublinie Google pójdzie o krok dalej i pokaże tez własny hardware - w końcu, jeśli pojawią się telefony z Androidem czy tablety sygnowane marką Google, będą wymagały one również sprzedaży w tradycyjnych sklepach.

Dla branży niedoścignionym wzorcem pozostają sklepy Apple.

Oficjalnie rzecznik Google stwierdza, że na razie nie podjęto żadnych decyzji w tej sprawie i po prostu firma pracuje nad kolejną aplikacją.

"FT" wskazuje, że byłoby dziwne, gdyby Google nie było zainteresowane detalem pracując nad fizycznie istniejącymi urządzeniami, a sklep miał tylko sprzedawać T-shirty z logo firmy.