"Rzeczpospolita" wskazuje, że rząd ma problemy z realizacją energetycznych planów inwestycyjnych. Odpowiedzialna za budowę pierwszej elektrowni atomowej Polska Grupa Energetyczna opóźnia ogłoszenie przetargu na wybór reaktora. Miała to zrobić w połowie ubiegłego roku. Szacuje się, że technologia może być warta połowę wycenianej na 50 mld złotych inwestycji.

Powody? - Zmiany kadrowe w PGE utrudniają podejmowanie decyzji, a do tego z Niemiec napłynęło ok. 30 tys. uwag do polskiego programu atomowego. Wielokrotnie pisaliśmy też o protestach mieszkańców z Pomorza w sprawie elektrowni

Przez te opóźnienia w programie Polska może być zmuszona do importu prądu - ostrzega "Rz".

Gazeta cytuje też Rafała Hajduka, partnera kancelarii prawnej Norton Rose. Jego zdaniem bez projektu atomowego wzrasta ryzyko wystąpienia braków prądu w przyszłości. W skrajnych przypadkach może prowadzić do black-outów, czyli wyłączeń elektryczności.