Ben Horowitz, jeden z najsławniejszych inwestorów z Doliny Krzemowej twierdzi, że rap doskonale uczy... biznesu i uzupełnia wiedzę, której nie dają tradycyjne uczelnie.

Nie chodzi tu tylko o machających rękami młodych ludzi w za dużych ubraniach czy seks, kobiety, pieniądze i narkotyki, którymi przepełnione są teksty piosenek. Horowitz wskazuje na emocje, które wyraża rap, jak w utworze "Stronger" Kanye West:

Co teraz mnie nie zabije
Może uczynić mnie tylko silniejszym

Zdanie Horowitza podziela Adam Bradley specjalizujący się w literaturze afroamerykańskiej, autor książek: “Book of Rhymes: The Poetics of Hip Hop” oraz “The Anthology of Rap.” Bradley zauważa, że w utworach znajdziemy wiele na temat liderowania czy współpracy w zespole.

Horowitz wykorzystuje rap w w bieżącym działaniu. Na przykład, kiedy chciał wyjaśnić dlaczego wybiera firmy prowadzone przez założycieli, a nie menedżerów pochodzących z zewnątrz posłużył się słowami Rakima:

You’re just a rent-a-rapper, your rhymes are minute-maid
I’ll be here when it fade to watch you flip like a renegade

Inwestor wraz z Markiem Andreessenem zarobili krocie między innymi na sprzedaży akcji Skype'a czy Groupona. W maju liczą na kolejny sukces związany z wejściem na giełdę Facebooka, którego pakiet akcji posiadają od dawna.