Rosyjski producent alkoholi Russian Standard chce przejąć kontrolę nad CEDC w zamian za pomoc w spłacie długu. Docelowo jego udział w akcjonariacie miałby sięgnąć prawie 33 proc. - pisze "Parkiet".

Po tej informacji kurs producenta żubrówki i bolsa wystrzelił wczoraj w górę aż o prawie 26 proc., do 17,29 zł. Zarząd giełdowej spółki rozważy bowiem ofertę.

Największym problemem na drodze do transakcji - pisze "P" - może być to, że wejście do spółki Roustama Tariko, właściciela rosyjskiego producenta osłabiłoby pozycję Williama Careya, prezesa CEDC i przewodniczącego rady dyrektorów (jest to amerykański odpowiednik naszej rady nadzorczej). Tariko zażądał bowiem wpływu na wybór trzech dyrektorów z siedmioosobowego obecnie składu rady.

- Problematyczne może się okazać oddanie kontroli przez człowieka, który buduje CEDC od 20 lat - ocenia w gazecie Łukasz Wahełko z DB Securities.