Fani opłakują śmierć Whitney Houston. Za to koncerny muzyczne nie mają powodu do narzekań.

Jak informuje "New York Times", sprzedaż nagrań artystki wzrosła aż niemal sześćdziesięciokrotnie, z czego zdecydowana większość pochodzi z dystrybucji online. W ubiegłym tygodniu sprzedano 101 tys. albumów artystki, tydzień wcześniej zaledwie 1700. Aż 91 tys. albumów sprzedano w internecie.

Najpopularniejszym nagraniem został znany przebój "I Will Always Love You", który ściągnięto do komputerów 195 tys. razy i odegrano aż 2137 razy w amerykańskich stacjach radiowych.

Fani zachowywali się podobnie po śmierci Michaela Jacksona w 2009 roku, gdy Sony zanotowało 40-krotny wzrost sprzedaży w tygodniu, kiedy zmarł artysta: melomani kupili wtedy 422 tysiące płyt Jacksona.