Firma Market Side obliczyła, że w zależności od sieci obroty jednego sklepu dyskontowego wahają się od około 13 do około 14 mln zł rocznie. Statystyczny Polak zostawia w dyskoncie około 2 tys. zł rocznie.
Obroty hipermarketów są o wiele większe - to około 100 -200 mln zł również zależne od sieci i lokalizacji. Oto powód, dla którego statystyczny sklep dyskontowy stara się lokować jak najbliżej hipermarketów. Po prostu chce odebrać gigantowi część klientów.
Obecnie 48 proc. Polaków, czyli 15 mln osób mieszka w odległości nie większej niż 1 km od jednego z dyskontów. Jednocześnie ok. 30 proc. Polaków mieszka w odległości 3 km od hipermarketu - wynika też z badania. Największe nasycenie dyskontów jest w woj. śląskim.
Największy potencjał dla wzrostu sieci sklepów dyskontowych - twierdzi Market Side - znajduje się w dużych miastach (powyżej 500 tys. mieszkańców). W aglomeracjach 61 proc. Polaków w wieku od 18 lat ma w zasięgu 1 km sklep dyskontowy. Natomiast w miastach 100-500 tysięcznych jest to już 75-78 proc.



05.02.2012, 03:46 | Lubię to 0
05.02.2012, 09:52 | Lubię to 0
05.02.2012, 18:01 | Lubię to 0
06.02.2012, 11:40 | Lubię to 0